Kto zacznie mówić o sztuce stawia piwo / Who mentions art buys a round

artyści: Jan Almonkari, Agnieszka Gębska, Alexander Keppel, Ewa Kubiak, Dominik Lejman, Piotr Macha, Paweł Matyszewski, Katarzyna Novak, Piotr Rymer, Piotr Szpilski, Emilia Wysocka

miejsce: NOWE MIEJSCE, Al. Jerozolimskie 51m.2, Warszawa

wernisaż: 3.03.2016 (czwartek) g. 19:00

artists talk: 4.03.2016 (piątek) g. 17:00

czas trwania: 3.03 – 10.03 2016

współpraca: Anna Nadany i Monika Wójtowicz

Spróbujmy wystawę pozbawić wypowiedzi bezpiecznego zaklasyfikowania, namaszczenia galerią sztuki, pomyślmy o tym co widać, jak o czymkolwiek… innym.
Nasze “obrazy” czy “rzeźby” niekoniecznie muszą nimi być, mogą tylko “sztukę” przypominać, skoro sama ‘sztuka’ konstytuuje nadające jej to miano instytucje sztuki tym bardziej, im bardziej przypomina ‘cokolwiek innego’.
Można powiedzieć, że o nowej jakości decyduje pojawiająca się nieprzystawalność do istniejącego narzędzia interpretacyjnego. Nowym jest zawsze to, z czym nie za bardzo wiadomo co zrobić.
Być może dlatego coraz trudniej o wartości naprawdę nowe w miejscach, w których artyście przypisuje się określone społeczne funkcje, wyrastające na gruncie modernistycznego resentymentu.
Faktem jest, że operujemy w konwencji wystawy, gry opartej na konserwatywnym modelu białych ścian, realnej przestrzeni i wypełniających ją obiektów. Miejsce to nie jest jednak w żaden sposób “nobilitujące”, to po prostu anonimowa przestrzeń z widokiem na Pałac Kultury.
Faktem jest również, że autorami obiektów są relatywnie młodzi ludzie, kończący uczelnie artystyczne kilka lat temu, z wyjątkiem nieco starszego, łączącego ich, inicjatora wystawy. Wystawa nie ma jednak ambicji bycia kolejnym arbitralnym przeglądem ‘młodej sztuki’.
Wystawa ma przede wszystkim manifestować nie tyle treści wspólne pokoleniowo, co raczej pokoleniowy dystans do świata i wolność wypowiedzi niezależną od aspiracji ‘zaistnienia w sztuce’. Aspiracji schodzących na plan dalszy, wobec szeroko rozumianej potrzeby aktualności przekazu, na wystawie o przekroju form ekspresji od fashion do neuroscience.
Mówimy tu o działaniach, o których wartości decyduje nie to, że mogą być za sztukę uznane, co raczej to czym są, pomimo tego faktu. Nasze prace są przede wszystkim czymś innym, są nowym projektem pałki policyjnej, kolekcją mody, nieistniejącą dyskografią, ostrym kołem, flagą na pilota, i dzięki temu tym bardziej mogą, ale nie muszą być sztuką.
Poczucie humoru to wyzwalająca jakość. Zarówno w sztuce jak i poza nią.
Dlatego kto zacznie mówić o sztuce stawia piwo.